Archive for December, 1969

Jestem uwięziona w szponach egoizmu

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Siedzę i patrzę. Na co? Na czyjeś nieszczęście. Chciałabym pomóc, ale nie mogę. Nic mnie do tego nie przekonuje. "’A co ty z tego będziesz miała? Będziesz się narażała za kogoś?" Okrutne sidła XXI wieku. Wszystko idzie do przodu. Tylko… zapomina się o bliźnim.

No comments

Wierzyć, nie wierzyć…?

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Zdarzają się na świecie rzeczy niewyjaśnione. Stawiane są pytania bez odpowiedzi. Czy istnieją duchy, przeznaczenie, życie po śmierci? Mam kilka spraw, które do dzisiaj nie zostały rozwiązane. I wiele pytań o to, co się wtedy stało.

No comments

Zasady są po to, żeby je łamać?

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Od dawien dawna kieruję się zasadą - mężczyzna zajęty lub żonaty nie istnieje dla mnie jako facet. Ewentualnie jak kolega. Problem ze zrozumieniem tego mają moje zazdrosne koleżanki, które się boją, że jako rozwódka ukradnę im mężów. Zasada ta została wczoraj zachwiana…

No comments

Wyszła za niego, żeby mieć po nim rentę

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

- No wiesz córeczko, on jest bardzo ciężko chory i nie wiadomo czy przeżyje tą operację… To on mnie namówił do ślubu - dla mojego dobra. Mam 900 zł renty, a po jego śmierci będę miała 1900… W tajemnicy przede mną wzięła ślub i opowiada mi o tym tak, jak o dobrym obiedzie! Kobieta, która za miesiąc będzie miała 70 urodziny?

No comments

Leo

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Kiedy weszłam do Twojego biura, siedziałeś pochylony nad papierami. Uniosłeś lekko głowę i zobaczyłeś mnie. Stanęłam w drzwiach, w świetle słońca. Miałam na sobie zwiewną, białą sukienkę, a zarys mojego opalonego ciała na pewno był dla Ciebie teraz wyraźnie widoczny.

No comments

Magia książek

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Dla niektórych książka jest tylko książką. Lekturą zadawaną do przeczytania w szkole. Zacofany przedmiot. Okładka z kartkami w środku. Bezwartościowy śmieć, który zaraz odłożymy na półkę i do którego nigdy więcej nie zajrzymy. A czym książka jest dla Was? Dla mnie samo słowo "książka" brzmi magicznie.

No comments

Bo mam przyjaciela

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Przyjaciel to ktoś kto pomoże gdy jest taka potrzeba. To ktoś kto był, jest i będzie. Są dni gorsze i lepsze, również w przyjaźni. Czasem wątpię, że Ona jest jednak moją przyjaciółką. Ale gdy przychodzi co do czego, jest… i za to ją kocham!

No comments

Mąż = wieczny bałagan?

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

- Dlaczego tego nie posprzątałeś? Nie spodobało mi się to, co tam zobaczyłam. - Będziesz musiała się z tym pogodzić… - Mowy nie ma. - To będziesz miała porządek, ale nie będziesz miała męża. - Nie, nie będę miała męża, ale za to porządek i spokój.

No comments

Zaraziłem się podczas przypadkowego stosunku

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

- Kiedy się Pan zaraził? Grzecznie mówię, że w grudniu. - A jaką drogą? Tu już mnie trochę wbiło, ale z kamienną twarzą mówię: - Seksualną. Pani na to niezrażona: - Ale heteroseksualną? No nie, naprawdę łatwiej było zapytać: "Ojej, to znaczy jest pan tym pedałem, czy nie?" No ale, jak ona chce brnąć - to proszę bardzo, ja tam nie mam nic do ukrycia. Więc mówię, że nie, że homo.

No comments

Triumf kochanków

December 31st, 1969 | Category: Uncategorized

Mówię cichutko: „Mistrzu, Kocham Cię”. Jesteś, to najważniejsze i jesteśmy my. W ułamek sekundy zapominam, że było źle. Bardzo źle. Uwierz mi, ale złość i zwątpienie w sens naszego związku przeszły mi momentalnie, kiedy tylko stanąłeś w drzwiach pokoju.

No comments

Next Page »