Archive for December, 1969
Jestem uwięziona w szponach egoizmu
Siedzę i patrzę. Na co? Na czyjeś nieszczęście. Chciałabym pomóc, ale nie mogę. Nic mnie do tego nie przekonuje. "’A co ty z tego będziesz miała? Będziesz się narażała za kogoś?" Okrutne sidła XXI wieku. Wszystko idzie do przodu. Tylko… zapomina się o bliźnim.
No commentsWierzyć, nie wierzyć…?
Zdarzają się na świecie rzeczy niewyjaśnione. Stawiane są pytania bez odpowiedzi. Czy istnieją duchy, przeznaczenie, życie po śmierci? Mam kilka spraw, które do dzisiaj nie zostały rozwiązane. I wiele pytań o to, co się wtedy stało.
No commentsZasady są po to, żeby je łamać?
Od dawien dawna kieruję się zasadą - mężczyzna zajęty lub żonaty nie istnieje dla mnie jako facet. Ewentualnie jak kolega. Problem ze zrozumieniem tego mają moje zazdrosne koleżanki, które się boją, że jako rozwódka ukradnę im mężów. Zasada ta została wczoraj zachwiana…
No commentsWyszła za niego, żeby mieć po nim rentę
- No wiesz córeczko, on jest bardzo ciężko chory i nie wiadomo czy przeżyje tą operację… To on mnie namówił do ślubu - dla mojego dobra. Mam 900 zł renty, a po jego śmierci będę miała 1900… W tajemnicy przede mną wzięła ślub i opowiada mi o tym tak, jak o dobrym obiedzie! Kobieta, która za miesiąc będzie miała 70 urodziny?
No commentsLeo
Kiedy weszłam do Twojego biura, siedziałeś pochylony nad papierami. Uniosłeś lekko głowę i zobaczyłeś mnie. Stanęłam w drzwiach, w świetle słońca. Miałam na sobie zwiewną, białą sukienkę, a zarys mojego opalonego ciała na pewno był dla Ciebie teraz wyraźnie widoczny.
No commentsMagia książek
Dla niektórych książka jest tylko książką. Lekturą zadawaną do przeczytania w szkole. Zacofany przedmiot. Okładka z kartkami w środku. Bezwartościowy śmieć, który zaraz odłożymy na półkę i do którego nigdy więcej nie zajrzymy. A czym książka jest dla Was? Dla mnie samo słowo "książka" brzmi magicznie.
No commentsBo mam przyjaciela
Przyjaciel to ktoś kto pomoże gdy jest taka potrzeba. To ktoś kto był, jest i będzie. Są dni gorsze i lepsze, również w przyjaźni. Czasem wątpię, że Ona jest jednak moją przyjaciółką. Ale gdy przychodzi co do czego, jest… i za to ją kocham!
No commentsMąż = wieczny bałagan?
- Dlaczego tego nie posprzątałeś? Nie spodobało mi się to, co tam zobaczyłam. - Będziesz musiała się z tym pogodzić… - Mowy nie ma. - To będziesz miała porządek, ale nie będziesz miała męża. - Nie, nie będę miała męża, ale za to porządek i spokój.
No commentsZaraziłem się podczas przypadkowego stosunku
- Kiedy się Pan zaraził? Grzecznie mówię, że w grudniu. - A jaką drogą? Tu już mnie trochę wbiło, ale z kamienną twarzą mówię: - Seksualną. Pani na to niezrażona: - Ale heteroseksualną? No nie, naprawdę łatwiej było zapytać: "Ojej, to znaczy jest pan tym pedałem, czy nie?" No ale, jak ona chce brnąć - to proszę bardzo, ja tam nie mam nic do ukrycia. Więc mówię, że nie, że homo.
No commentsTriumf kochanków
Mówię cichutko: „Mistrzu, Kocham Cię”. Jesteś, to najważniejsze i jesteśmy my. W ułamek sekundy zapominam, że było źle. Bardzo źle. Uwierz mi, ale złość i zwątpienie w sens naszego związku przeszły mi momentalnie, kiedy tylko stanąłeś w drzwiach pokoju.
No comments